Górskie Ekstrymalne Zawody na Orientacje

Korzystając z długiego weekendu na GEZNO wybraliśmy się już w czwartek. Do samochodu zabraliśmy Martę z Marianem i Ewę. Na miejscu czekał na nas fajny domek (nocleg załatwiony przez Mariana) z kominkiem, kuchnią i sypialniami na piętrze. Po krótkich poszukiwaniach otwartego sklepu, spędziliśmy miły wieczór grając w karty i oglądając telewizję.

Szybki Mózg 2010

W ubiegły weekend odbyła się jedna z ciekawszych imprez w tym roku. O-stuff razem z UNTS Warszawa zorganizowali dwudniowe zawody z trzema startami sprinterskimi. Zapowiadało się bardzo ciekawie i przyjemnie, bo ostatnio zdecydowanie preferuję bieganie sprintów niż dłuższych dystansów ;)

Czas na wagę złota

Ostatnio tyle się dzieje, że nawet jakoś nie było czasu coś skrobnąć. Awans w pracy, remont w domu, nowy projekt w orientacji. Do tego treningi, zawody, zajęcia dla dzieci no i najbliższą rodzinę trzeba od czasu do czasu odwiedzić. Czas staje się towarem deficytowym. Powiedziałbym że jest na wagę złota, które ostatnio drożeje jak szalone ;)

Tatry zimą - listopad 2010

Od jakiegoś czasu planuję wyjazd w Tatry na kilka dni. Z terminami różnie bywa i jakoś za ciepłych dni się nie udało, więc ostatecznie chcę jechać w listopadzie 11-14 (długi weekend) biorąc jeden dzień urlopu. Sęk w tym że wszyscy co mieli ze mną jechać się wypięli i zostałem sam. Może jednak ktoś z czytelników ma ochotę pochodzić po śniegu w górach i popodziwiać widoki? Poniżej zwięzły opis i założenia wycieczki.

Rozwój orientacji w Polsce

Cześć. Dziś mam dla Was nietypowego newsa. Od kilkunastu dni pracujemy u nas w klubie nad nowym/starym pomysłem stworzenia fabularnej gry internetowej dla biegaczy na orientację.
Założenie jest takie, by gra wspierała aktywność zawodników, dostarczała rozrywki, zawierała element integracyjny a może także edukacyjny. Mamy już opisaną koncepcję. Prezentację można obejrzeć tutaj:
https://docs.google.com/present/edit?id=0AUgzzKuYcCUBZDV6ZzJrZ18xN2Q3bnpuemR2&hl=en

Mistrzostwa Polski - jesienna klasyka


Bany szykuje się do nocnego biegu
Na Mistrzostwa Polski pojechaliśmy jak co roku w starszym składzie. Wszyscy z Pabianic, a ja z Gdańska. Już w piątek był nocny, którym się prawie nie emocjonowałem, bo nie startowałem. Dopingowałem tylko naszych, zrobiłem kilka fotek (tylko kilka, bo Marian mi nie naładował baterii) i po przybiegnięciu naszych na metę pojechaliśmy do szkoły szykować się do spania. Olej oczywiście znów wygrał, a poza nim nikt nie otarł się o medale, choć miejsca w pierwszej szóstce były ;)

Odchudzanie i dieta cud - z kości na ości

Jak już pisałem wcześniej w wakacje miałem niemal dwumiesięczną przerwę związaną z kontuzjami jakich nabawiłem się od początku sezonu. Niby nic strasznego, biegać mogłem, ale to już nie było to. Jak człowieka coś boli, to i przyjemność mniejsza i wyniki słabsze. Dałem sobie więc na wstrzymanie i postanowiłem, że w zamian się poodchudzam.