Sezon 2011 czas zacząć

Jesień przesiedziałem, zimę przesiedziałem, zaraz mnie wiosna zastanie, więc chyba czas wstać :) Trochę się w międzyczasie pozmieniało. Wiele emocji i ważnych wydarzeń. Najważniejsze - na świecie jest z nami już Hania :) Jak wiadomo: Hania dobra do biegania! Dlatego już planujemy pierwsze wyjazdy całą trzyosobową rodzinką (bez kotów).

Nie wiem czy to źle czy dobrze, ale Hania zaczęła się wypychać na świat na koniec czwartej części "Obcego" w pewien piątkowy wieczór. Creepy... Godzinę później byliśmy już w szpitalu, a następnego dnia rano 3 kilogramowy obcy dołączył do zespołu. Alien szybko się zadomowił i rośnie jak na drożdżach. Ma już 3 tygodnie, zużyła pół tony pieluch i przyprawiła o zawał papugę sąsiada. Wciąż jest postrachem naszych dwóch rudzielców, które uważają, że jest radioaktywna i na wszelki wypadek się do niej nie zbliżają. Jedyne co łączy ją z iskrą, to zamiłowanie do żebrania. Jedna wyje żeby ją podnieść, druga miauczy żeby nakarmić. Ach te baby...

Od tygodnia Hania wychodzi już na spacery, a na początek kwietnia planuje swoją pierwszą podróż, i to nie byle jaką. Jedziemy do Barcelony! :) Po raz trzeci dostaliśmy się do finału Visa Challenge, do finału, który odbywa się w Barcelonie. Jest to dla nas wielki sukces (kolejny). Tym razem nareszcie awansujemy z pierwszego miejsca. Wprawdzie w finale i tak nie ma to znaczenia bo wyniki się zerują, ale przynajmniej ostatnia runda była nieco spokojniejsza.
Hania będzie miała wtedy miesiąc i 1 tydzień. Szkoda, że nie będzie z tej wycieczki nic pamiętać.
W dalszej kolejności mamy w planach "bobry" i obóz wielkanocny. Żeby tylko zdrowie dopisywało :)

Szczęśliwa mama wraca do pełni sił. Ponownie odpaliła aerobik na Kinectcie i zaczyna nawet już powolutku biegać przygotowując się do nowego sezonu. Szału ni ma, ale po tylu miesiącach zastoju powrót musi trochę potrwać, a znając upór Mary jest to tylko kwestią czasu :)

W dalszej perspektywie na pewno będziemy na JWOCu, ponieważ podjąłem się poprowadzenia relacji online na o-chatcie. Będzie czadowo :) Póki co buduję sobie zespół chętnych osób z bardzo dobrą znajomością angielskiego.


Pomimo pewnych trudności związanych z tym, że Hania już na stałe wpisała się w nasz harmonogram zajęć jestem pewien, że nadchodzący sezon będzie obfitował w wiele emocji, przygód i pięknych wspomnień. Liczę, że dołączycie do naszej wyprawy! Zapraszamy :)

Comments

7 Responses to “Sezon 2011 czas zacząć”

Gwoździk pisze...
20 mar 2011, 19:20:00

Gratulacje:) Hania jest śliczna:)

Anonimowy pisze...
20 mar 2011, 20:56:00

Gratulacje od scyzoryków !!!
Niech Hania rośnie zdrowo i szybko na chwałę rodziców i polskiej orientacji.
Pozdrawiam J. kłos

jula pisze...
20 mar 2011, 21:59:00

Serdeczne gratulacje:)

AgA pisze...
20 mar 2011, 22:03:00

Gratuluje i pozdrawiam :) AgA

Lilka pisze...
21 mar 2011, 09:06:00

Ale gwiazdeczka :) Gratulacje

Tomek Pabich pisze...
21 mar 2011, 09:39:00

Dziękujemy, dziękujemy ;)

Banach Robert pisze...
21 mar 2011, 11:08:00

Tak dawno nic nie pisałeś, że to musiał być mocny news... :) Gratulacje i powodzenia:)

Prześlij komentarz