Kinect - warto kupić

Nie ma co ściemniać, ostatnimi tygodniami trenuję tyle co nic. Jak dwa razy w tygodniu się poruszam, to już można odtrąbić sukces. Wciąż boli mnie stopa i rozścięgno podeszwowe. Trzeba szukać jednak pozytywów, więc żeby to sobie ułatwić w ubiegły weekend kupiłem Kinecta :)

Dla tych co się nie orientują Kinect jest urządzeniem rejestrującym ruchy gracza. Można go dokupić do konsoli xbox360. W przeciwieństwie do podobnego urządzenia wypuszczonego przez Playstation (Move) nie wymaga dodatkowych kontrolerów, wystarczy ciało gracza :)
Już od jakiegoś czasu zastanawiałem się nad zakupem no i w końcu się zdecydowałem. Pytanie czy było warto?

W weekend miałem dostępne dwie gry: Kinect Adventures, która jest dołączana do każdego Kinecta jako taka pokazówka możliwości funkcjonalnych (i tu można się już trochę pobawić), ale prawdziwa frajda zaczęła się jak włączyłem Kinect Sports. 4 godziny grania w sobotę, kilka kolejnych w niedzielę, a w poniedziałek miałem zakwasy dosłownie wszędzie. Niby kilka konkurencji, a jednak czad maksymalny :) Mi osobiście najbardziej podoba się ping pong. Już po kilku próbach grałem z komputerem na najwyższym poziomie i z całą mocą stwierdzam, że pokonanie komputera na poziomie Mistrz wymaga wylania przynajmniej kilku kropli potu ;)

Wszystkim, którzy zastanawiają się nad zakupem ale nie są przekonani powiem jedno: szkoda czasu, kupujcie ;)

Comments

3 Responses to “Kinect - warto kupić”

Gohan pisze...
26 sty 2011 09:31:00

Jep, fan był niezły. Mimo, że grałam z 3 godzinki z przerwami sporymi to i tak mnie wszystko bolało następnego dnia :D Super sprawa z tym Kinectem, więc musisz mnie teraz częściej zapraszać to może wreszcie schudnę :P

Nati ◪ pisze...
26 sty 2011 16:44:00

Moja ulubiona gra to też ping pong, ale trzeba się na ćwiczyć przy ostatnich poziomach:)
Znam tą frajdę. Najlepszy ubaw jest jak gramy cała rodzinką, a zarazem występuje zmęczenie.
Pozdrawiam ;)

Anonimowy pisze...
7 lut 2011 12:31:00

Hej!
Slyszalam niedawno o jeszcze jednej terapi na zapalenie przyczepu rozsciegna podeszwowego. Moja kolezanka wyleczyla sie. Traktuje sie stope promieniami, slabszymi niz Röntgena,ale podobnymi.Zupelnie zdrowe jak wiadomo nie sa, ale ryzyko powiklan jest male. Pozdro

Prześlij komentarz