Jak wrócić do formy po ciąży?

Poprzedni post "Bieganie w ciąży" opisywał moją aktywność przez pierwsze sześć miesięcy ciąży. Przyszła kolej na ostatni trymestr i trzy miesiące po porodzie. Przez te trzy miesiące spędzałam czas głównie z Hanią ale dzięki pomocy męża, rodziny i przyjaciół udało mi się też trochę pobiegać. Dziękuję wszystkim za pomoc i liczę na więcej ;-)


III trymestr - grudzień, styczeń, luty

Grudzień
Spacer w lesie
Moja aktywność w grudniu była najniższa z całej ciąży, a to za sprawą przeziębienia, które dopadło mnie pod koniec listopada i z którym bardzo długo nie mogłam sobie dać rady. Ze względu na dziecko starałam się nie brać żadnych leków i stosować tylko sposoby naszych babć (miód, czosnek, chrzan). Niestety przynosiło to marny skutek i w końcu wybrałam się do lekarza i skutecznie wyleczyłam Bioparoxem (antybiotykiem psikanym do gardła), podobno nie przenika do dziecka, także polecam. Po kilkutygodniowej przerwie postanowiłam już nie wracać do biegania, szczególnie, że spadł śnieg i zrobiło się ślisko. Zamiast biegania chodziłam na szybkie spacery trwające około godziny oraz pedałowałam na rowerku stacjonarnym około 20min.
Spacery - 12 razy
Rowerek - 5 razy
Aerobik - 3 razy

Styczeń
Kolejny spacer :)
W styczniu  Tomasz kupił Kinecta i to dostarczyło nam trochę ruchu. Od czasu zakupu przestałam już chodzić na aerobik i ćwiczyłam sama w domu. W ten sposób było taniej i mogłam dostosować ćwiczenia do swojego samopoczucia. Oczywiście brzucha już nie mogłam ćwiczyć, także skupiłam się głównie na nogach i rękach, a także plecach. W pewną niedzielę odważyłam się nawet pojeździć na nartach biegowych, było fajnie, niestety następnego dnia śnieg się stopił :(
Spacery  - 19 razy
Rowerek - 8 razy
Aerobik - 11 razy
Narty biegowe - 4km

Luty
10 dni przed porodem z mapą i kompasem
W lutym nadal czułam się bardzo dobrze. Do końca chodziłam na spacery i wchodziłam na trzecie piętro po schodach - to był mój trening zamiast podbiegów :) 18 lutego się przeziębiłam i zrezygnowałam nawet ze spacerów. A 26 lutego była już na świecie Hania.
Spacery - 12 razy
Rowerek - 2 razy
Aerobik - 8 razy

Ogólnie ostatni trymestr minął szybko i czułam się zaskakująco dobrze. Nie miałam problemów z oddychaniem, nie czułam się ociężała i zmęczona. Jedyne co na prawdę mi dokuczało to wątroba, w którą Hania bardzo lubiła kopać. W sumie w ciąży przytyłam 10kg.

Po porodzie
Poród niestety zakończył się cesarskim cięciem po którym czułam się zaskakująco źle. Dodatkowo zrobił mi się krwiak i przez 2 tygodnie miałam wysoką gorączkę i prawie nie wstawałam z łóżka.

Marzec
Na pierwszy spacer wybrałam się 8 dni po porodzie ale byłam bardzo słaba i kolejne cztery dni już nie wychodziłam. Dopiero kiedy dostałam antybiotyk poczułam się lepiej i powoli zaczęłam wracać do sił. Od 14 dnia już spacerowałam codziennie i zaczęłam lekko ćwiczyć, a trzy tygodnie po porodzie dodałam do spaceru pierwsze 2 kilometry truchtu. W kolejnych dniach zwiększałam przebiegany dystans o 0,5-1km. Było to bieganie w tempie powyżej 6min/km ale każdy taki trening bardzo mnie cieszył i czułam się coraz lepiej. Na koniec marca ważyłam już kilogram mniej niż na początku ciąży, czyli 11kg mniej niż na jej końcu.
Spacer - 7 razy
Bieganie - 63km

Kwiecień
Obóz Siedlec
2 kwietnia (5 tygodni po porodzie) wystartowałam w pierwszych zawodach na orientację - "Powitanie Wiosny". Było to moje pierwsze szybsze bieganie, a i dystans niemały bo 7,8km. Spodziewałam się problemów wydolnościowych i zakwasów ale biegło mi się dobrze i zajęłam 2 miejsce. Najgorzej ten wysiłek zniósł mój żołądek, miałam mdłości i brzuch bolał mnie jeszcze następnego dnia rano. W kwietniu dodałam do treningów rytmy i trochę drugiego zakresu. Wystartowałam też w Pucharze Doliny Bobru, a na święta pojechaliśmy na obóz do Siedlca, gdzie uczestniczyłam już normalnie we wszystkich treningach poza rozruchami, które wypadały w porze karmienia Hani.
Bieganie - 201 km (w tym 4 starty z mapą i 8 dni obozowych)

Maj
Cała Polska biega z mapą
Maj to już pierwsze poważne sprawdziany formy. Najpierw bieg na 5km na naszej ulubionej żwirowni i wynik tylko minutę gorszy od życiówki. A potem Klubowe Mistrzostwa Polski. Bardzo się bałam tych zawodów. Nie wiedziałam czy dam radę pobiec cztery biegi w trzy dni, a wyszło super. Zwycięstwo w sztafecie i brąz w klasyku cieszą ogromnie i pokazują, że warto było ruszać się w ciąży, a nie siedzieć cały dzień przed telewizorem. Na koniec maja zajęłam jeszcze 2 miejsce w Powiatowym Biegu Ulicznym im. J.Wajsówny w Pabianicach na 3,6km :)
Bieganie - 255km (w tym 8 startów z mapą, 3 dni obozowe i bieg uliczny)


A teraz ? Mam Hanię i medal Mistrzostw Polski i mnóstwo planów i marzeń na przyszłość :-)

Comments

One response to “Jak wrócić do formy po ciąży?”

Marta pisze...
12 cze 2011, 22:30:00

Dajesz masę inspiracji wszystkim innym przyszłym mamom! Tak trzymaj! :) - Marian

Prześlij komentarz