Klubowe Mistrzostwa Polski - po zawodach


Punkt widokowy na sztafetach
Już jutro rozpoczynają się Klubowe Mistrzostwa Polski, a na nich sztafety, czyli coś na co czekałem całą zimę, coś dzięki czemu wychodziłem na treningi i męczyłem się z moimi towarzyszami - Marianem i Chrupkiem. Lubię biegać na orientację, ale sztafety są zdecydowanie moją ulubioną odmianą. Rywalizacja drużynowa zawsze pasjonowała mnie najbardziej. Nawet samo oglądanie zmagań sztafetowych jest świetne. Miejmy nadzieję, że bieg się uda. Trzymajcie kciuki. A jeśli chodzi o klasyk i sprint? O to będę się martwił po sztafetach :)

Powyższe pisałem jeszcze przed wyjazdem, kiedy to nie byłem pewien czego mam sie na miejscu spodziewać, a teraz... no cóż, jak to mówi Marian: "Bywało gorzej i klaskali" :)

Start sztafet, Chrupek w pierwszej linii
Pomimo niezłego biegu Chrupka na pierwszej zmianie i szansie na dobrą pozycję wybiegłem do lasu niedostatecznie skoncentrowany i sadziłem błąd za błędem, a zacząłem oczywiście już na pierwszym punkcie. Kolejne dwa też popsułem i myślałem, że już gorzej być nie może. Myliłem się. Prawdziwe błędy miały się dopiero zacząć. W sumie zrobiłem ich przynajmniej na 15 minut, a to lekko licząc. Czułem się zupełnie pokonany przez las i mapę. Górki także dawały o sobie znać i kondycyjnie także nie brylowałem. Strasznie ciężko szły mi te wszystkie podbiegi. Chodziłem na trasie! :( Cisnąłem do końca, ale już przed widokowym wiedziałem, że jest fatalnie.
Dobiegłem, nawet nie wiem który, i wszystko było w nogach Mariana, który po równie fatalnym występie dowiózł nas na siódmym miejscu do mety. Podobnie jak rok temu na MP tak i teraz do miejsca przed nami mieliśmy ponad 20 minut straty. Była to różnica do zrobienia, ale nie przy takiej ilości błędów. Szkoda, no ale jak pisze Chrupek w komentarzu... są jeszcze MPki :)

Marian na mecie po ostatniej zmianie
Fantastycznie spisała się ekipa Orientusia zdobywając srebro. Nasze seniorki pokonały nas i były szóste, a MJ nie licząc Oleja pobiegli równie kiepsko jak my i nie było szans na walkę o medale. Słabo, słabo...

Następnego dnia czekał nas klasyk w tym samym lesie. ponad 14 km, 600m przewyższenia. Sporo. Wiedziałem, że będzie ciężko, ale bardzo chciałem jeszcze raz wybiec do tego lasu. Miałem nadzieje, że po biegu sztafetowym poczuję się już lepiej w tym trudnym terenie i dam sobie radę. Po raz kolejny się myliłem :) Pierwszy duży błąd zrobiłem na siódemkę. Straciłem tam około 8 minut i to pewnie tam minął mnie Banan... choć szczerze mówiąc zastanawiam się czy czasem nie wcześniej... muszę to sprawdzić na międzyczasach. W dalszej części trasy błędy sypały się jak z rękawa, a dodatkowo zaczęły nawalać nogi. Przy zmianie mapy mocno się zastanawiałem nad dalszą wędrówką, ale w końcu pobiegłem. Obtyrany dotarłem do mety po... 138 minutach!!! Niezła wycieczka biegowa! Jak ja będę biegał sprint???

Klasyk, dzieci suszące skarpety przy ognisku
W M18 wygrał Olej. W M21 zarówno Chrupek jak i Marian zapunktowali (najs!). Szósta była Mary, a Gohan zeszła z trasy po błędzie na ponad 30 minut, hehehe :)

Ostatnia szansa - sprint. Pomimo tyrańska na klasyku czułem się nieźle. Wystartowałem na dobrej prędkości i wszystko ładnie się układało aż do przebiegu na 10-tkę, który totalnie spaprałem. Gdy przemyślałem to po biegu na spokojnie doszedłem do wniosku, że wpadłem w jakiś amok. Ani nie spojrzałem dobrze na kierunek, ani nie kontrolowałem mapy. Nawet gdy zobaczyłem ogrodzenie nie zatrzymałem się by sprawdzić co się dzieje. W rezultacie... eh, szkoda gadać. Ponad 90s błędu, a chwilę później kolejne 40s i już miał mnie Banan (4 minuty). Dwa punkty za nim, a potem dwa punkty łapania oddechu, meta. Byłem 22-gi, czyli znów bez punktów :(


Olej na ostatnim punkcie na klasyku
Podsumowując - pierwsza liga w tym sezonie totalnie spaprana. Jedyny mój atut - orientacja - legł w gruzach. Nie mam pojęcia co się dzieje. Jedyne co pozostało, to wychodzić do lasu na kolejne biegi i szukać zaginionej formy.

Jak ten Banan to robi??? ;-)



Kilka linków:
Strona z wynikami
Trochę zdjęć z imprezy

Comments

8 Responses to “Klubowe Mistrzostwa Polski - po zawodach”

Gohan pisze...
13 maj 2010, 20:18:00

Sztafety rulez! Wszyscy damy z siebie wszystko i pokażemy na co nas stać!

Chrupek pisze...
16 maj 2010, 21:26:00

No i nie wyszło to najlepiej... Ale jeszcze jedne sztafety są przed nami, więc jest gdzie i o co walczyć

WDyzio pisze...
17 maj 2010, 08:11:00

Nasze dziewczyny też dawały ciała, będzie lepiej.
Pozdrowionka z deszczowego Krakowa
Włodek Dyzio

Tomek Pabich pisze...
17 maj 2010, 08:54:00

Banan, jak mnie mijałeś na sprincie przy 12-stce, to ktoś z Tobą biegł. Kto to był? Myślałem, że ktoś między mną a Tobą z listy startowej, ale patrząc na międzyczasy jakoś nikt mi nie pasuje...

Banach Robert pisze...
17 maj 2010, 11:50:00

Hej. To koleś który startował 1min za Tobą i złapałem go na 6pk, a potem już jazda. I to w sumie można powiedzieć nic takiego gdyby nie fakt..... że dzień wcześniej startował 3 min przede mną na klasyku i czekał tuż za napisem start!!! :) a to już jest dla mnie PRZEGIĘCIE
Była krótka (niemiła) pogawędka w czasie biegu sprinterskiego. Facet mnie załamał kwitując moją uwagę tekstem... "ja jestem amatorem, nie znam przepisów" :)
Nazwisko łatwo namierzyć po moich informacjach więc nie podaję.

Tomek Pabich pisze...
17 maj 2010, 12:04:00

Faktycznie pasuje. Pan Piotr Łobodziński, 14 miejsce. Dobry wynik! :)
Złapaliście mnie na dwunastym i pobiegłem za Wami trzynastkę i czternastkę, ale przed górką jaka była zaraz za czternastką odpuściłem, bo już byłem zmęczony, a dodatkowo właśnie słyszałem jak do siebie gadaliście. Byłem z 15m za Wami więc nie słyszałem co, ale śmiać mi się chciało, bo ja po 2 minutach już ledwo łapałem oddech, a Ci sobie ucinają pogawędki ;)
Ale klasyka, jak widzę, nie dał rady. Międzyczasy ma tylko do trójki.

Chrupek pisze...
17 maj 2010, 12:38:00

Kurcze, o pogawędkach na sprincie to bym nie pomyślał... :D Ale w sumie przy 11pk to miałem dużo czasu na to:P

Piotr pisze...
17 maj 2010, 15:33:00

Zdjęcia ze sztafet i klasyku:
http://picasaweb.google.pl/111877540487915388787/KMPWzgorzaDylewskie#

P.S. Jak ktoś może to niech wrzuci link na http://www.bno.org.pl/forum/ , bo mi się konto tam zablokowało...

Prześlij komentarz